Czatyrdah (Mickiewicz, 1899)

MIRZA.Drżąc muślemin, całuje stopy twej opoki,Maszcie krymskiego statku, wielki Czatyrdahu!O minarecie świata! o gór padyszachu!Ty nad skały poziomu uciekłszy w obłoki,

Siedzisz sobie pod bramą niebios jak wysokiGabryel, pilnujący edeńskiego gmachu;Ciemny las twoim płaszczem, a jańczary strachuTwój turban z chmur haftują błyskawic potoki.

Nam czy słońce dopieka, czyli mgła ocienia,Czy szarańcza plon zetnie, czy giaur pali domy,Czatyrdahu, ty zawsze głuchy, nieruchomy.

Między światem i niebem, jak drogman stworzenia,Podesławszy pod nogi ziemie, ludzi, gromy,Słuchasz tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia.

Comentarios

Cargando comentarios…