Do Niemna (Mickiewicz, 1913)

Niemnie, domowa rzeko moja! Gdzie są wody,Które niegdyś czerpałem w niemowlęce dłonie,Na których potem w dzikie pływałem ustronie,Sercu niespokojnemu szukając ochłody?

Tu Laura, patrząc z chlubą na cień swej urody,Lubiła włos zaplatać i zakwiecać skronie;

Tu obraz jej malowny w srebrnej fali łonieŁzami nieraz mąciłem, zapaleniec młody!

Niemnie, domowa rzeko! gdzież są tamte zdroje,A z nimi tyle szczęścia, nadziei tak wiele?Kędy jest miłe latek dziecinnych wesele?

Gdzie milsze burzliwego wieku niepokoje?Kędy jest Laura moja? gdzie są przyjaciele?...Wszystko przeszło... a czemuż nie przejdą łzy moje?

Comentarios

Cargando comentarios…