Hymn do N. P. Maryi

Poezye Adama Mickiewicza

Pokłon przeczystéj rodzicy!Nad niebiosa twoje skronie,W gwiazdzistych wieńcach płonie,Jehowie na prawicy.

Ninie, dzień tobie uświęcamy wierni,Sród twego błyśnij kościoła,Oto na ziemię złożone czoła,Oto śród nieméj bojaznią czerni,Powstaje prorok i woła:Uderzam organ twéj chwale,Lecz z bóstwa idzie godne bóstwa pienie,Sród twego błysnij kościoła!I spuść anielskie wejrzenie!Duchy me bóstwem zapalę,Głosu mi otwórz strumienie!

A zagrzmię piersią, jaką CherubyZagrzmią światu na skonanie,Gdy proch zapadły w wieków otchłanie,Ze snu nicości wybiją:Takim grzmotem twoje chluby,Gdzie piekło, gdzie gwiazdy świecą,Nieskończoność niech oblecą,Wieczność przeżyją!

— A któż to wschodzi? wschodzi na Syon dziewica;Jak ranek z morskiéj kąpieliI jutrznia Maryi lica;Snieży się obłok, słońce z ukosaSmugiem złota po nim strzeli;Taka na śniegu, co szaty bieli,Powiewnego jasność włosa.

Pojrzał Jehowah, i w Niéj upodobał sobie;Pękły niebios zwierciadła,Biała gołąbka spadła,I nad Syonem w równi trzyma skrzydła obie,

I srebrzystéj pierzem tęczy,Niebianki skronie uwięczy.

Grom, błyskawica!Stań się, stało;Matką dziewica,Bóg ciało!

Comentarios

Cargando comentarios…