Achilles i Deidamia
Traducido del griego antiguo por Bruno Kiciński
Piosnkę jaką Sykulską zanuć LicydasieTak miłą, tak pieszczoną jaką w swoim czasie,Nad morskim siedząc brzegiem w najczulszéj nadziei,Nucił Cyklop Polifem morskiéj Galatei.
Flet mnie wabi Mirsonie, lecz o czém ci nucić.
Chciéj przedmiot twoich śpiewów do miłości zwrócić,Nuć jak młodzian Achilles w dziewczęcia przebraniu,Zwodził tajnym uściskiem na tajném posłaniu,Co w gronie Likomedzkich dziewcząt syn PelejaPsocił, gdy Deidamji synsen powieki skleja.
Porwał, uwiódł Helenę na żal swéj Enonie,Parys Pasterz, skąd zawrzał gniew w LacedemoniePowstał naród Achajski, Hellas i Miceny,Sparta i Eljos wyszły mścić się krzywd Heleny.Nikt nie został, nikt w chwale uprzedzić się nieda,Pelid tylko u dziewcząt skrył się Likomeda,Zamiast ćwiczeń orężem siada przed krosienkaTka wełnę, kądziel przędzie, całkiem jak panienka,Tak w puchu się rozpływa, tak na jego twarzyRumieniec się ze śnieżną białością kojarzy,Dziewczęciem w ułożeniu, dziewczęciem jest w mowieZ ruszenia, z głosu, nawet ze stroju na głowie,
Jednakże serce z męskim zachował umysłem,Połączony z Deidamją przywiązaniem ścisłemZ nią jest ciągle, to w rączkę całuje kochankę,To dziwiąc się jéj strojom śliczną chwali tkankę,I przy stole jest przy niéj. Nie szczędzi wymowyDla skłonienia kochanki pochlebnemi słowy,Ażeby go do wspólnéj przyjęła pościołki.„Patrz! Po parze śpią z sobą inne przyjaciołki,My tylko we dwie choć nas łączy przywiązanie,Czy i dziś na oddzielne pójdziemy posłanie?My i pogwarzyć z sobą niemożem przed nocą,Bo nas ściana zazdrosna rozdziela przemocą.”
Comentarios
Cargando comentarios…