Śni się im czasem…

* *

Śni się im czasem, że ognia zagładomOddają ciał swych zawiłą wytworność,Że przeklinają swych ramion opornośćZmownym pieszczotom i nocnym układom, —Że łodzie, tratwy i promy powietrzneMkną na wyścigi wraz z nimi w zaświaty,Że złotem żądłem wpijają się w kwiaty,By z nich wysączyć wina niebezpieczne!Że, upojeni i śmiertelni prawie,Czepliwej wargi szukają wargami,Że się na ślepo tarzają po trawie,Ale nie sami! O, dziwnie nie sami!...

I przez sen płaczą we trwodze dziecięcej,I we śnie wiedzą, że sen to — nic więcej!...

Comentarios

Cargando comentarios…