Ja tu stoję za drzwiami...

*  *

Ja tu stoję za drzwiami — za klonowemi,I wciąż milczę ustami — rozkochanemi.Noc nadchodzi w me ślady — tą samą drogą,Pociemniało naokół — niema nikogo!

Od miłości zamieram — chętnie zamieram,I drzwi twoje rozwieram — nagle rozwieram,I do twojej alkowy wbiegam uparcie,I przy łożu twem staję, niby na warcie!

Żaden lęk mię nie zlęknie i nie wyżenie,Nawet rąk twych po murach spłoszone cienie,Choćbyś mnie zaklinała wszystkiemi słowy,Już ja nigdy nie wyjdę z twojej alkowy!

Comentarios

Cargando comentarios…