Skąd oni rodem…

* *

Skąd oni rodem? Z czyjego kochania?I kto takiego udzielił im chrzestu,Że pierś ich nigdy nie jest bez śpiewania,A skrzydła nigdy nie są bez szelestu?I kto ich zmyślił? Kto wywiódł ich z marzeń?I dla jakiego pod ziemią powodu?I dla jakiego na ziemi ogrodu?Dla jakich jeszcze na niebie wydarzeń?Kto pierwszy wyznał, nad czyją mogiłąTo słowo: anioł, skrzydłami objawne,I czemu wyznał tak dziwnie, że byłoOdrazu święte, odrazu pradawne?

I czemu, w zgony zapatrzon słoneczne,Tym, których niema, dał imię tak wieczne?

Comentarios

Cargando comentarios…