Zapłoniona czereśnia...

*  *

Zapłoniona czereśnia, przez wróble opita,Skrzy bieliście ku słońcu odziobaną pestę.Korę, sokiem nabrzmiałą, żuk drasnął i przez tęDrobną skazę żywicy płowa kropla świta.

Jeszcze pod zlewą rosy obfitej niezwykleKwiat się wątły ugina i ziemi dosięga,I młodych jeszcze mrówek cwałująca wstęga,Zachowując kształt w biegu, różowieje nikle.

Jakaż radość bezbronna i z jakąż łez siłąWzbiera we mnie i serce obnaża na światy,Gdy zaoczę tej nocy narodzone kwiatyW miejscu, gdzie jeszcze wczoraj tych kwiatów nie było!

Comentarios

Cargando comentarios…