Znojni miłosnych zachceń…
* *
Znojni miłosnych zachceń tajemnicą,Jednako zemdleć potrafią w pogoniI za rycerzem, co się kocha w broni,I za bezbronną na kwiatach dziewicą.Zmarli i żywi, zbożni i występni,Niezwyciężeni — i ów, który ginie, —Są ich miłości zarówno dostępni,Jak szczyty górskie i kwiaty w dolinie!Nie ujdzie motyl, ni pszczoła, ni szerszeńIch oczom chciwym, gdzie błękitna bacznośćZmienia tęsknotę w bezbrzeż i cudaczność,Skąpiąc jej wszelkich granic i zawierszeń!
Bo nie zna granic ich żądzy przewina,Prócz tej, gdzie nagłe szczęście się zaczyna...
Comentarios
Cargando comentarios…