Matka obywatelka (Kniaźnin, 1916)
„Śpij moje złoto“ — śpiewała,Kołysząc matka swe dziecię:„Śpij moja nadziejo cała,Moje ty życie“.
„Usnęło słabe nieboże,Dosyć się, dosyć spłakało;Po płaczu lepiej też możeBędzie mi spało.
„Dziecię, o wieleż to biedy,Matczyna musi znieść głowa,Nim się pociecha jej kiedyZ ciebie wychowa.
„Wieleż ja z czasem odbiorę,Miłej mi za to wdzięczności,Gdy z ciebie uznam podporę,Mojej starości.
Gdy więc i sercem i głowąNie dasz przodkować nikomu,Przydając coraz cześć nowąDla twego domu.
Gdy się kraj cały zdumiewać,Nad każdej twej cnoty czynem,A sława będzie mi śpiewać,Żeś moim synem.
Kto wie, co jeszcze być może?Ach! sztylet serce przenika,Poczwara jakaś, o Boże!Staje mi dzika.
Może to nikczemnik jaki,Co ma swe imię znieważyć,Lub na postępek wszelakiNiecnoty zażyć?
Ojczyzny zdrajca i zbrodzieńMoże krew braci rozlejeAch serca mego nie godzien...Cała truchleję!
Tażby nagroda i ta miPociecha z ciebie być miała!...Rzekła i oczy swe łzamiGorzko zalała.
F. D. Kniaźnin.
Wstydu on mego przyczyna,A może i smierci jeszcze;Gdy ujrzę niewdzięcznym syna,Którego pieszczę.
Comentarios
Cargando comentarios…