Do dzbana

Traducido del latín por Jan Kochanowski

Dzbanie mój pisany,Dzbanie polewany,Bądź płacz, bądź żarty, bądź gorące wojny,Bądź miłość niesiesz albo sen spokojny;

Jakokolwiek zwanoWino, co w cię lano,Przymknij się do nas, a daj się nachylić,Chciałbym twym darem gości swych posilić.

I ten cię nie minie,Choć kto mądrym słynie,Pijali przedtem i filozofowieA przed się mieli z pełna rozum w głowie.

Ty zmiękczysz każdegoNajstateczniejszego,Ty mądrych sprawy i tajemną radęNa świat wydawasz przez twą cichą zdradę.

Ty cieszysz nadziejąSerca, które mdleją;Ty ubogiemu przyprawujesz rogi,Że mu ani król, ani hetman srogi.

Trzymaj się na mocy,Bo cię całej nocyZ rąk nie wypuścim, aż dzień jako trzeba,Gwiazdy rozpędzi co do jednej z nieba.

Comentarios

Cargando comentarios…