Do Muzy
Traducido del latín por Lucjan Rydel
Stawiłem sobie pomnik trwalszy, niż ze spiży,Ani go deszcz trwający, ani AquilonyOd królewskich pyramid sięgający wyżej;Nie pożyją bezsilne, ni lat niezliczony
Szereg, ni czas lecący w wieczności otchłanie.Nie wszystek umrę, wiele ze mnie tu zostaniePoza grobem. Potomną sławą zawsze młody,Róść ja dopóty będę, dopóki na schody
Capitolu z Vestalką cichą kapłan kroczy.Gdzie z szumem się Aufidus rozhukany toczy,Gdzie Daunus w suchym kraju rządził polne ludy,Tam o mnie mówić będą, że ja — niski wprzódy,
Na wyżyny się wzbiłem, i żem przeniósł pierwszyDo narodu Italów rytm aiolskich wierszy.Melpomeno, weź chlubę, co z zasługi rośnieI delphickim wawrzynem wieńcz mi włos radośnie.
Comentarios
Cargando comentarios…