Pochwała włości

Traducido del latín por Konstanty Górski

Niech kto sobie Rhodos biały wśród przestworzów sinych chwali,Albo Korynt, co swe ściany odzwierciedla w dwóch mórz fali,Jak gałązkę do gałązki niech do zwrotki zwrotkę składa,By gród uczcić skąd ku morzom z Akropoli lśni Pallada:Ja ni z taką tęskną żądzą, ni z zachwytem takim patrzęNa pagórki win najsłodszych i na łany najbogatsze,Jak na kącik ten mój miły, gdzie przez sady i przez gaje,W dzionek letni, jednostajnie głośno szemrzą mi ruczajeKędy w grocie Nymfa mieszka, a wśród gęstych bluszczów rzekaŚnieżnym, szumnym wodospadem wiecznie z urny jej ucieka.Wszak nie zawsze burze, druhu, południowy wiatr przywodzi,Lecz i obłok przegna srebrny i niebiosa rozpogodzi:Tak i ty pamiętaj zawsze, byś po troskach i po znojuUmiał mądrze użyć wczasu i wesela i spokoju.Czy ogarnie cię chłód lasów i cień luby, czy też złotyBędzie ci legionów orzeł błyszczeć gwiazdą nad namioty,Nie zapomnijże o winie... Z Salaminy, pełen sromuPijmy, póki Teukros wiedzie, a gdy ranna wejdzie zorza,I choć gniew nim srogi miota, choć o przyszłość troska boli,Siadł do wina pośród druhów i skroń ubrał w liść topoli.Gdzie nas jutro los zapędzi?! Pijmy póki starczy wina..Za morzami głębokiemi inna wstanie Salamina.Pijmy, póki Teukros wiedzie, a gdy ranna wejdzie zorza,Każcie znowu zepchnąć łodzie, zepchnąć na toń zdradną morza.

Comentarios

Cargando comentarios…