Ballada o duszy Karola Borowskiego
Traducido por Konrad Zaleski
Po drożynie łzawej w skrusze,Szły do nieba raz dwie dusze:A za niemi tuż, z waszeciaNosząc głowę, — dusza trzecia.Gdy próg raju przestąpiły,W bramę niebios uderzyły.
— „Hej, wstań, Piotrze, weź-no klucze,„Zobacz, kto tam w bramę tłucze?“
— „Dwie przybyły dusze z ziemi„Ujdą. Trzecia grzeszna z niemi“.
— „Dobrym duszom drzwi otwieraj,„A na grzeszną nie spozieraj.„Zresztą, wskaż szerokie drogi,„Niechaj zdąża w piekła progi“.
Ledwo wszyscy święci społuU złotego siedli stołu,By roztrząsać to i owoBuch! buch! puka ktoś na nowo.
— „Hej, wstań, Piotrze, weź-no klucze,„Zobacz, kto tam w bramę tłucze?“
— „To ta sama dusza zdrożna, —„Pyta, czy ją wpuścić można.„Kiedy wrota otwierałem,„Pchała mi się całem ciałem“.
— „Rozkazuję zaraz waści„Strącić grzeszną do przepaści,„A nie żałuj na nią ręki!„Niechaj dozna piekieł męki!“
— „Nie tak, nie tak, Synu drogi,„Spełnij prośbę tej niebogi!“
— „Spytaj się jej, Matko miła,„Co dobrego uczyniła,„Czy dnie Boże roku czciła,„Czy suszyła, czy pościła?„Czy modlitwę, jak mieć trzeba,„Przesyłała nam do nieba?“
— „Jam świąt żadnych nie święciła,„Ani piątków nie pościła;
„Lecz modlitwę, jak mieć trzeba,„Jedną-m słała wciąż do nieba“.
— „Klęknij! Wolno, słowo w słowo,„Powtórz mi modlitwę ową“..
— „Święty nasz Nepomucynie!„Niech twa dobroć wiecznie słynie,„Niech nam, Czechom, jak i tobie,„Nigdy język nie stli w grobie!“
— „Coś mi dziwnie prawisz trocha“Bóg doń rzecze, co nas kocha„Mniejsza. Ta modlitwa szczera„Drzwi do nieba ci otwiera.„Usiądź sobie przy tej wdowie,„Jak tu weszła, niech ci powie“.
— „Jam biednemu trojak dała„I niebianką-m wnet została.„Za ten jeden grosik mały„Otworzono mi raj cały.
Comentarios
Cargando comentarios…