Goethe)

Traducido del alemán por Ludwik Kondratowicz

Topielec (Kondratowicz

— Ja kocham dziewczynę, o matko! daj radę!Ja chcę ją pozyskać, ja po nią pojadę!Więc matka mu z wody wylepia konika,A z piasku i tręzlę, i siodło wytyka.Ubrany jak rycerz, od stóp aż do szyi,On prędko pojechał na cmentarz Maryi,Unosi go rumak pod wieżę kościoła,On czterykroć kościół objechał dokoła.I wchodzi topielec w świątynię na progi,Otacza go naród ciekawy i mnogi.Ksiądz stał przy ołtarzu: Co to snadź za dziwa?Skąd rycerz tak lśniący w te strony przybywa?Uśmiecha się dziewczę i okiem nań zmierza:— O gdyby pozyskać lśniącego rycerza!Już stoi u ławek ta postać pancerna:

— Kochaj mię, dziewczyno, daj słowo, bądź wierna.I przyszedł powtóre, potrzecie, poczwarte:— Jedź ze mną, dziewczyno, podwoje otwarte.Dziewczyna mu daje i rękę, i obie:— Masz moją przysięgę, zostanę przy tobie.I wyszli z kościoła z weselną drużyną,I w tańcu wesołym zabawy im płyną,Aż tańcząc stanęli nad wody brzegami,I ręka pod rękę zostali tam sami.— Potrzymaj, dziewczyno, rumaka na stronie,Ja ładne czółenko ku tobie przygonię.Gdy weszli na zasęp piasczysty przy wodzie,To wszystkie do lądu zwróciły się łodzie;Gdy przyszli, stanęli nad morską zatoką,Dziewczyna upadła — do morza głęboko.I długo, i długo sąsiedzi słyszeliKrzyk pięknej dziewczyny z wodnistej topieli!Ja radzę, jak umiem, niech każda pamięta:Tańcować z topielcem nie idźcie, dziewczęta!

Comentarios

Cargando comentarios…