Jesień (1896)
Jesień ponura! wiatr zimny powiewa,Mgły przeźroczyste nad górami wiszą,Giętkie gałązki brzozy się kołyszą,Z których liść zżółkły już burza porywa.
Szmer tylko fali tę ciszę przerywa,Która się łamie o skaliste ściany;Lecz gdy w noc późną jękną wód bałwanyEcho tęsknemi głosy się odzywa.
Słodka naturo! kiedy ty się śmiejesz,Stronię od ciebie, łza w oku się sączy.Lecz kiedy smutku zasłonę przywdziejesz,
Ach! wtenczas jedno ogniwo nas łączy;Dusza na twojem czując ulgę łonie,Radość uczuła i w radości łonie!
Comentarios
Cargando comentarios…