Agnesa
Pan na Jej duszę, jak na harfę złotą,Dłonie położył i rzekł: „Moją będzie —Białą, jak owe najbielsze łabędzie,Gdy się w wód modrych kryształy oplotą.
Niechaj gołębich swych skrzydeł prostotą,Przed Mego tronu wzbije się krawędzie,I tam stanąwszy, jak ziemi orędzie,Niech Mi otworzy duszy harfę złotą“.
Więc miłująca i umiłowana,Jak w gloryę słońca szła w ogień dla Pana...Przez skry świetliste przeszła żarnych stosów,
Do rozzłoconych, różanych niebiosów —I skroń dziecięcą do stóp zgięła Pana,Ta miłująca i umiłowana.
Comentarios
Cargando comentarios…