Bo chciałbym ciebie... (Przerwa-Tetmajer, 1902)
o chciałbym Ciebie widzieć zawsze paniąbłękitnych myśli państw i snów z kryształu;chciałbym, byś jasno szła i tylko za nią,za tą, co wziąwszy panowanie ciałui najpiękniejszą duszę biorąc w siebie,najczystszą była na ziemi i niebie.Przez mistrza-m widział wykute jej lice:schylone na dół łagodne źrenicei głowę cicho ku piersi schyloną,ku piersi, gdzie się światło rodzić może,objętej białą dziewiczą zasłoną;i usta czyste, jak kwiat na jeziorze,i czoło niebu podobne, gdzie ciągiemzłotym obłoki suną się powoli —tak mistrz ją w piękna zamknął auerolina wieki wieków... Przed owym posągiemzbudujmy ołtarz i w blask owioniętabądź mi kapłanką jej, Ty moja Święta!...
Comentarios
Cargando comentarios…