Krystka

»Kie ino dziéwcynie piętnoście lot minie,Darmo jej pilnować, bo za hłopce ginie!...«

»Zol mi cię, zol mi cię, drogi aksamicie,Jo cię nie odzolem, pokiel moje zycie!...«

»Nie płac freirecko, hoć jo na zbój pódę,Ino proś u Boga, to jo twoim budę...«

»Wionku lelijowy spodeś z mojej głowy,Pódzies dołu wodom — nie zejńdę się z tobą...«

»Juhasy, Juhasy, dyć się Boga bójcie,Zgubiłak wionecek, dyć mi go powróćcie...«

»Dyciek się taiła, taić się nie bedem,Gotuj kołyseckę, jo pieluski bedem.Gotuj kołyseckę z drzewa limbowego,A jo pielusecki z rąbka bielonego...«

»Ino cię, Janicku, siwe ocka zdobiom,Ręce kata zjadły, nie rade nic robiom...«

»Cemuz ci się hłopce piórko nie migoce?Dołeś je frairce za zółte warkoce...«

»Kohoj ze mnie, hłopce, jakoś mię zapocon,Niek ci się za innom ocyska nie tocom!...«

«Abo»Abo se przydź ku mnie, abo się mi przyśnij,E bo ty nie wyjńdzies nigdy z mojej myśli...«

»E dy jo se śpiwom, hocioz se nic nimom —Ptoskowie śpiwajom, hocioz nic nimajom...«

»Hej wolny jo wolny, jako ptosek polny,Hoć jo na ślebodzie, jak rybka we wodzie...Uha!Kiebyś miała rozum i po temu zdanie,To byś mię howała za samo śpiwanie!« —

Moje serce płace, ozpuknie się we mnie,Co jo na Janicka cekom nadaremnie...Moje serce płace, dobrze nie zamiro,Co się moja krasa darmo poniewiro...

»Nie bedem, nie bedem syroko pościelać,Bo się juz nie bedem Janicka spodziéwać.«Siano na pościeli łzą by się rosiło,Scęście odebrane by się mi przyśniło...Scęście odebrane, niescęsno godzina,Joby nie dozyła do biołego rana...

Kieby jo wiedziała, co mię to zaboli,Prosiłabyk Boga, cobyś zgnił w niewoli!Coby ci w noc ciemnom carty drogę zasły,Co byCoby ciało twoje kruki w polu znasły!Kieby jo wiedziała, ze ty nie bedzies mój,Samaby jo wiła na gardło strycek twój!

Pockoj ty Jadwisiu, dziwce malowane,Ino jo hań zajńdę popod twoję ścianę!Pockoj ty Jadwisiu, siwe ocka w tobie,Ino jo hań zajńdem tej nocy ku tobie!Pockoj ty Jadwisiu, siwe w tobie ocy,Jako się krew w tobiekrew z tobie po lesie potocy!Potocy potokem, potocy się rzekom.Jako cię do truchłytruhły bielućko oblekom!

Comentarios

Cargando comentarios…