Polowanie Sablika
W Dolinie Piardzystej, przy tym niżnym stawie,jest hań kolibecka wyrubana w skale...
Idzie se Sablicek, drózeckom sie wiedzie,budzie sie prógował z luptoskim niedźwiedzie,z luptoskim niedźwiedziem, z śpiskom niedźwiedzicom,w lesie pod Furkotem, popod Krzesanicom.
Niedźwiedzica śpiska swe młode ucyła:waruj sie Sablika, on gorsy jak stryła!Co ja sie nachodzieł, potoków nabrodzieł,zakielak niedźwiedzia na serce ugodzieł.Co ja nie nahodzieł i tom i tom stronom,zakiel my sie ześli w ciasnem miejscu oba.Hucała dolina, dygotał wirsycek,kie poseł za pasy z niedźwiedziem Sablicek.Słońce sie pytało, w doline patrzało,cy sie hań za pasy biere skała z skałom?Hmury sie pytały, niebe uciekały,bo sie im widziało świat sie wali cały!Pan Jezus sie patrzy — pre Boha żiweho!Sablik to poluje, chroniem go od złego!...
Sablik se zaśpiewał,Krywań mu odpedział,bo o jego sprawienik iny nie wiedział...
Comentarios
Cargando comentarios…