Ostatnia strofa (Ujejski)

Na ziemi mogił pogasły ognie,Słychać w ciemnościach syk węży —Cięży nam ręka straszna, o cięży,Lecz nas nie złamie, nie pognie!Nie płacze naród na trupie syna,Choć z niego proch i glina.Gdy przyjdzie poraJutro jak wczoraProch — na proch weźmiem, glinę na ołów —Pożary wstaną z popiołów!

Comentarios

Cargando comentarios…