Tao — LVIII

Traducido del chino por Jan Lemański

Gdybym był królem, mojaby władzaByłaby taką, moi poddani,Która nie ściska powrozem krtani,Która nie więzi, która nie zgładza.

Ceł by nie było w mojej przystani:Niech sobie, kto chce, wjeżdża, niech wchadza,Niech się wprowadza, niech wyprowadza,Niech żyje, jak mu najpożądaniej.

Byłoby szczęście w mem państwie błogiem,W którem więzienie stoi odłogiem,Gdzie zardzewiały miecz leży w kaźni,Gdzie szafot zmurszał najniepokaźniej;Gdzieby nie znano obywatela,Któryby płakał, chyba — z wesela.

Comentarios

Cargando comentarios…