Tao — LXXXV

Traducido del chino por Jan Lemański

Miałbym tę boleść w najwyższej cenie,Która by mogła trwać nieskończenie,Ażebym płakać mógł całe wieki,By powstał ocean z łez moich rzeki.

Lecz wiem: najsrożej męka dręczącaDziś, jutro swego dobiegnie końca;Ból, dojmujący dziś najogromniej, —Jutro już o nim człowiek zapomni.

A rozkosz? Rozkosz miałbym w estymie,Gdyby nie było: „chwila“ jej imię,Gdyby składała się ze stuleci.Cóż mi po szczęściu, które uleci?Czem rozkosz, która dziś zamigoce,Aby mi jutro zginąć w pomroce?

Comentarios

Cargando comentarios…