Umarłemu poecie (Leconte de Lisle, 1899)

Traducido del francés por Antoni Lange

Ty, coś błądzącem okiem szukał wciąż słonecznychŚwiateł, barw nieśmiertelnych i boskich konturów,I żywych ciał o blasku promiennym lazurów,Śpij cichy, w mrokach nocy pogrążony wiecznych.

Widzieć, czuć i rozumieć? Wiatr, pył, dym, czcze mary...Kochać? Trucizna leży na dnie czary w winie.Niby bóg, co znudzony porzuca świątynię,Idź i rozlej swą istność w wszechświatów bezmiary.

Czy nad twym niemym grobem i kością spróchniałąKtoś łzę uroni zimną, czy jej nie uroni,Czy twój wiek cię zapomni, czy otoczy chwałą:

Ja zazdroszczę ci w trumnie twych zamkniętych powiek,Że, swobodny od życia straszliwej agonii,Nie znasz hańby myślenia i zgrozy, żeś człowiek.

Comentarios

Cargando comentarios…