W zwierciadlanym domu — Rozdział szósty

Traducido del inglés por Janina Zawisza-Krasucka

„Wańka-Wstańka siadł na murzeI króluje tam gdzieś wgórze.Ani Król, ani królewscy dworzanieZ tego muru Wańki-Wstańki ściągnąć nie są w stanie.“

„Zimą, gdy pola są białe,Śpiewam tę pieśń na twoją chwałę…chwałę…“

„Wiosna, gdy wszystko młode, świeże,Każdą ci swoją myśl powierzę.“

„Latem, gdy słońce mocno grzeje,Zrozumiesz, co się ze mną dzieje.Jesienią, gdy już zima blisko,Weź pióro i zapisuj wszystko.

„Posłałem list rybom przez krę,Że to jest wszystko, czego chcę.A małe rybki wzamian za toPrzysłały mi odpowiedź na to.Twardy ich upór był, jak śpiż,„Nie podołamy temu, gdyż…“Posłałem drugi liścik małyRadząc by lepiej usłuchały.A ryby na to wszystkie w śmiech!„Cóż to za dziwak z niego, eh!“Prosiłem raz, prosiłem dwa:Nie chciały słuchać, trudno, ha!Więc wziąłem tasak, ostry, nowy,By podcinać rybom głowy.Serce mi biło niby młotemI pomyślałem: „Co mi potem?“

Comentarios

Cargando comentarios…