Małe kobietki — Rozdział XXII

Traducido del inglés por Zofia Grabowska

JUNGFRAU DO ELIZY.

Królowo pszczółek, Elizo miła,Nie znaj co smutku cień;Niech Bóg ci spokój i szczęście zsyła,W ten uroczysty dzień.

A ja ci dzisiaj niosę w ofierze,Mała królowo pszczół,Owoce, nuty, kwiateczki świeżeI dywan pod twój stół.

Portret Joanny przyjmij, królowo,I Małgorzaty twór,

Śmietankę mroźną blado-różową,Jak śnieg Alpejskich gór.

Teraz cię żegnam, Elizko mała,A w chwilkach życia złych,Proszę, byś zawsze pamiętać chciała,O przyjaciołach twych.

Niczem bogactwo, niczem znaczenie,Które nas nęcą zdaleka,Tylko wewnętrzne zadowolenie,Stanowi szczęście człowieka.

Pracować trzeba, gdy siły służą,Na społeczeństwa pożytek;Życie jest tylko krótką podróżą,Pielgrzymom zawadza zbytek.

Comentarios

Cargando comentarios…