W kościele w miasteczku Turku jest dzwonek, który, acz niema najmniejszéj skazy, ani znaku uszkodzenia, przecież żadnego niewydaje głosu. Powiadają, iż przed laty przewodniczył z tym dzwonkiem księdzu, idącemu z Panem Bogiem do chorego, chłopiec jakiś bardzo rozpustny i zepsuty. On to spostrzegłszy na ulicy psa leżącego, który pomimo zbliżenia się księdza z miejsca nie powstał, trącił go dzwonkiem, który w téjże chwili przestał dzwonić i już nigdy głosu niewydaje.
Milczący dzwonek
Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie
Comentarios
Cargando comentarios…