Portrety literackie — Tom II — XII
Boże przyjąć raczCałéj Polski płacz.Wstrzymaj groźny sądNa Adama błąd,Co w tak sporny bój,Wyzwał kościół twój,Podnieś nad nim krzyż,Dumę jego zniż;Zeszlij wiary dar,Zgaś nieczysty żar;Niech się wzniesie z winSławny Polski syn!Boże przyjąć raczCałéj Polski płacz!
Panie! brat to nasz,Serce jego znasz.Łatwo zbłąka szałPychę wielkich chwał.Lecz niech Twoja dłońGrzeszną dotknie skroń;A tam przed tron TwójTaki tryśnie zdrój,
Takich żalów jęk,Takiéj pieśni dźwięk,Że z podniebnych chmurTwych aniołów chórŚwięty słysząc rym,Hymn swój zleje z nim!Boże przyjąć raczCałéj Polski płacz!
Zwróć go Panie, zwróć,Okiem ojca rzuć,Maż ten wzniosły dąbW taką runąć głąb?Maż ta gwiazda spaśćZ takim wstydem zgaść?!Boże, przez twój cudPociesz biedny lud;Już on tyle mąkZ Twoich przyjął rąk;Starych zbrodni pyłKrwią i łzami zmył;Codzień nowy jęk,Codzień kajdan brzęk,Codzień wyższy grób,Bo twych sięga stóp!Boże przyjąć raczCałéj Polski płacz!“
Comentarios
Cargando comentarios…