Zosia w puszczy
„Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy
Aż do samego środka, do jądra gęstwiny?Rybak ledwie u brzegu nawiedza dno morza;Myśliwiec krąży koło puszcz litewskich łoża,Zna je ledwie po wierzchu, ich postać ich lice,Lecz obce mu ich wnętrze, serca tajemnice.Wieść tylko albo bajka wie, co się w nich dzieje.
„O biedne drzewa! Już wam o wieczorzeNie będzie śpiewał słowik, ani rano.Kędyś w handlarskim ponurym kantorze,Wyrok zagłady na was podpisano.
I nikt przyszłości waszej nie odgadnie,Bo każdą rzeczą los kapryśnie ciska;Jedne z was człowiek przyozdobi ładnie,I będzie trumna z nich, albo kołyska.............Smutny jest widok cmentarnych zagonów,Kiedy nad niemi płynie księżyc złoty,Smutna jest wstęga błękitna wagonów,Gdy nam zabiera najdroższe istoty,
Ale smutniejszym od nich i przeklętymJest obraz pustki po lesie wyciętym...
Comentarios
Cargando comentarios…