Jeśli, o Boże (Konopnicka, 1915)
Jeśli, o Boże! za mało dla ziemiChodzić w jednego z słońc twoich rozświcie,Zapal nam drugie! Niech skrzydły czarnemiCiemność nie chwyta tych, co są drżącemiI w zmierzchach idą przez życie.
A cóż Ci światło? Czyż na Twe skinienieZórz tulipany nie błysną polarne?Czyż się nie zwiną księżyców pierścienie?Czyż sto słońc nowych nie rzuci się w cienie,By groby oświecić czarne?
A cóż Ci światło? Czyż duch Twój nie możeWzbudzić przyszłości jasnego wieszczbiarza,Co wschodzi ludom, jak wodze dnia, zorze,I jak pochodnie prowadzi je bożeDo ideałów ołtarza?
A cóż Ci światło? Czyż tęcz Twoich łunyNie grają w chmurach? Czyż większym jest cudemZapalać w ciszy czerwone piorunyI harf powietrznych, spękanych rwać struny —Czy jasność wzbudzić nad ludem?
26 grudnia 1881 r.
Comentarios
Cargando comentarios…