Odpowiedź (Konopnicka, 1915)
O! nie, poeto! dziś nie jest blademWidmem, stojącem wśród zmierzchów bez końca;Ono wre życiem i nosi dyademZ łez ludów i z błysków słońca.I nie jest żadną luźną chwilą w dziejach:Przeszłość je w bólach duchowych zrodziła,A w wielkich, jasnych przyszłości nadziejachTkwi jego młodzieńcza siła.Oto je widzę: potężne w porywach,Naprzód podane, stanowczy krok waży...Nie wiem, czy starych odbiegnie ołtarzy,Nie wiem, gdzie nowa zawiedzie je droga,Lecz wiem, że w wiecznych następstwa ogniwachPrzerwy nie będzie... że ludzkość nie stanieNa żadne klątwy i żadne wołanie,Aż znajdzie prawdę — i Boga.
O! nie, poeto, krew nasza nie skrzepła,Pierś nie zastygła w westchnieniu ostatniem...My — przy ognisku i światła i ciepła,Sercem dzielimy się bratniem.Jeśli myśliciel nie marzy o niebie,Patrząc bezczynnie w błękitne sklepienie,
Goręcej zato, i już nie dla siebieZdobywa wielkie zbawienie.Zapał ludzkości pod równą wre miarą,Lecz różne jego są ujścia dziejowe:Niegdyś miał imię »Wyprawy krzyżowe«,Był hymnem ludów i wiarą.Dziś — to duch badań, który myślicielaCzyni potężnym zwycięzcą przyrodyI wielkie prawdy zdobywa i wcielaW idące naprzód narody.
O! nie, poeto! młodość nie druzgotaBóstw białych w wielkiej świątyni ludzkości,A jej modlitwą jest święta tęsknota,Co duchy prze ku przyszłości.W weselnej szacie, jak niegdyś, za Greków,Amforę życia wychyla radosną,Jest zawsze ziemi poezyą i wiosną,Posiewem światła dla wieków.Nie! żadna chwila w czasie nie marnieje:Z tchnień duchów epok budują się zręby,A z nasion, które ręka nasza sieje,Wzrosną nie róże, lecz — dęby!Więc się nie pytaj, o poeto chmurny,Jakie dziś jutru pozostawi dary?Wierz tym, co zamiast z popiołami urnyNiosą w pochodzie — sztandary!
Comentarios
Cargando comentarios…