Pieśń Wernyhory
Od futora do futoraWieje tuman siny,Wyszedł z chaty Wernyhora,Lirnik Ukrainy.
Wyszedł z chaty Wernyhora,Na to puste pole,Zapłonęły ogniem, łzami,Źrenice sokole..
I popatrzał się na zorze,Pieśń zanucił z cicha,A wiatr wtórzy mu żałośnie,Po kurhanach wzdycha.
— Hej ty Polsko, ty Korono,Źle ci dola wróży...Giną, giną orły twoje,Wśród wichrów i burzy!
Giną, giną orły twoje,Litewskie pogonie,Bo nie ojca, ale wroga,Królem masz na tronie!
Bo nie ojca, ale wrogaMasz, Ojczyzno Lasza,Co srebrniki weźmie carskie,Za zdradę Judasza!
Hej, ty panie Poniatowski,Ty stolnika synie,Zagubisz ty Polską ziemię,I lud w Ukrainie!
Hej ty panie PoniatowskiTy carycy sługo,Przedasz, przedasz ty Ojczyznę,W tę niewolę długą!
Oj zapozwie cię Ojczyzna,Przed straszny sąd Boski,Przeklną ciebie polskie matki,Panie Poniatowski!... —
Po mogiłach orły kraczą,Wieje tuman siny...Z wichrem śpiewa Wernyhora,Lirnik Ukrainy.
Comentarios
Cargando comentarios…