Pod Krzywosączem

Lecą ptaki od zachodu,Niosą nam nowinę:Wiedzie z Francyi MirosławskiMłodzieńczą drużynę.

Tam we Francyi młodzież naszaOd kraju daleka,Dawno hasła już powrotuZ utęsknieniem czeka.

Na głos pierwszy się zerwaliMłodzi ochotnicy,Ojczystego bronić krajuBiegną z zagranicy.

Mirosławski! Ty ich wziąłeśNa swoje sumienie —Tyś ich powiódł w bój, bez broni,Jakby na stracenie.

Pod Krzywosącz ich powiodłeś,A sam, zdjęty strachem,Kiedy oni tam ginęli —Siedziałeś pod dachem!

Mirosławski! Twoje imięShańbił skon tej młodzi!Legły młode bohatery,Wódz — cało uchodzi!

Comentarios

Cargando comentarios…