Pod Stoczkiem (1830)

Okrzyk boju doleciałAż na północ do cara,Na Warszawę car wysłałSławny korpus Geismara.

Geismar w wojnie tureckiej,Świeżo okrył się chwałą —Toż na pikach rozniesie,I tę garstkę tak małą! —

Sześć tysięcy wiódł Geismar,Naszych — ledwo połowa —Uderzyli o siebie,Jako chmura gradowa.

Ryczą paszcze armatnie,Sam Dwernicki nabija,Po wylotach dział leciBłyskawica — jak żmija.

Pędzą nasze Krakusy,Pędzą nasze hułany —Odpierają Geismara,Za wał trupem usłany.

Odpierają Geismara,Z armat bucha dym krwawy.— Wiwat polska konnica,— Wiwat dzieci Warszawy!

Uciekają MoskalePrzed tą garstką tak małą,Jeszcze dziesięć im wozówKul i prochu zostało!

Toż to radość wśród naszych...Okrzyk w niebo aż bije,Ściska żołnierz żołnierzaKrzyczą: Wódz nasz niech żyje!

Comentarios

Cargando comentarios…