To my...

Poezye w nowym układzie. Tom I, Fragmenty

...«Kto tam w moje ciche noce,Jak ptak w pętach się trzepoceI skrzydłami mdłemi trącaO mojego sierp miesiąca?Kto źrenice pałająceWbija w globy moje drżące?Kto mi gwiazdy budzi moje,Gdy ja na nie dłoń położę?Kto uciszyć się nie może,I zrywa się i znów spada,Jak mdlejących wód kaskada?Czyje to tam niepokojePłoszą moich światów sny?»— To my!

...»Kto tęsknotą swego duchaCzepia się mych gwiazd łańcuchaI o jutrznię moją pyta?Kto tam woła: »wstań!« — na zorzę,

Nim nad ziemię i nad morzeDzień mój w blaskach swych zaświta?Czyja to tam skarga drżącaWzywa nocą mego słońca,Zanim orły pióra strzęsąZ sinych zmierzchów niecierpliwe,Nim królewską strząsną grzywęI zabłysną złotą rzęsąPrzebudzone ludy — lwy?«— To my!

...Kto śmie ciszę mej zadumyPorywami swemi kłócić?Czyich to tam lasów szumyWiosnę moją chcą zasmucić?Kto to uczy echa mojeTęsknych westchnień, cichej mowy?...Kto, w poranek mój majowy,Uczy szemrać jasne zdroje?

...Kto tam nosi się z wichrami,Jak opadłe liście z drzewa —I chmur kiry westchnieniamiPo błękitach mych przewiewa?Kto błyskawic ducha łunyNa dnia mego rzuca białość?Kto to sięgać po pioruny

Burzy mojej ma zuchwałość?Od czyjego cieniów czołaTęczy mojej gasną wstęgi?Kto tam gromów moich wołaI na jasne widnokręgiSmutków swoich rzuca mgły?...«— To my! To my! To my!

Comentarios

Cargando comentarios…