Próżno mi iść...

...Próżno mi iść w pustynie,Próżno stawiać świątynie,Nim zło w świecie przeminie.

Z duchem świata ja — jedno:Gdy on tonie w bezedno,I moje blaski bledną.

Próżno mi się pod chmuryJasnemi nosić pióry:Nie wyjdę z mej natury!

Ściągną mnie w dół łańcuchy,Na których jęczą duchy,Co im grzech odarł puchy...

Gdy rzeknę: »Jam bez winy!«Wypełzną zła gadziny,Oślinią mnie ich śliny...

A burza w domu wrogaI śmiecie jego proga,To brud mój, moja trwoga.

Szata grzechu zelżywaWszystkich razem nakrywa,Krwawa i zaraźliwa.

Trąd świata moim trądem...A czy morzem, czy lądem,Nie rozminę się z sądem.

Dopóki brat mój krzywy,Nie będę sprawiedliwy,Ni ja, ni żaden żywy.

Rdza grzechu i zakała,Dziewicze plami ciała,A zna je lilja biała...

Plugawy ślad zbrodniarza,Krwią stopę mą zaraża,Gdy idę od ołtarza...

Wstyd bije mi na liceZa te jawnogrzesznice,Co przechodzą ulice...

A hańba tego czoła,Którego nie mam zgoła,Kazi we mnie anioła.

Wspólne nam łoże z błota,Ciał i duchów sromota,Jak wspólny dech żywota...

Dusza, co we mnie pała,Już pod pręgierzem stała,Już dotknął kat jej ciała...

Już z skrytobójcą razem,Czerwonem ją żelazemNaznaczył krwi wyrazem.

Na pień już kładła szyję,Słuchając jak pies wyje,Jak straża w bęben bije...

Winy — jeden nie dźwiga.Ludzkość jest, jak łodyga,Z której czarny kwiat śmiga...

Olbrzymi wyziew grzechuTchnę w siebie w każdym dechu,Czy w płaczu, czyli w śmiechu...

Olbrzymi korzeń winyPlącze ludzkie roślinyW bór niezbytej gęstwiny...

Chcęli czystą mieć duszę,Z siekierą w bór ten muszę,Aż korzeń złego ruszę!

Nie wzbija słup stylityNad grzechem świat okrytyW przeczystych nieb błękity...

Z sobą słupniki biorąDuszę, na ludzkość chorą,Zgorzelą tajną gorą...

Żadna z Tebaid celiCenobity nie dzieli,Od tej strasznej zgorzeli...

A święty — ten jedynie,Kto w wspólnej świata winieNa krzyżu krwią opłynie!

Comentarios

Cargando comentarios…