Stare proroki (Konopnicka, 1915)

Stare proroki! stare Izajasze,Pieśń nam swą dajcie płomienną, wichrową,Niechaj zaszumi, jak orzeł nad głową,Niech burzę duchów rozbudzi gromową,Niech iskrę rzuci w popielisko nasze...Stare proroki!Na naszych polach, jak za Ezechiela,Wielkie się mnóstwo bieli suchych kości.Kto zbudzi słowem pośnięte w żałości?Kto je postawi na szlakach przyszłości?Kto tchem ich piersi trupie poobdzielaNa naszych polach? —O! wiejcie wichry z dalekich mórz brzegu!Niech w waszych szumach przyleci duch BożyI martwe usta tej ziemi otworzyI tęczę skrzydeł na serca położyI rzuci szkarłat zórz na białość śniegu...O, wiejcie, wichry!...O! lećcie, rzeki, z dalekich gór czoła!Harfy, co w strunach macie jęk i łkanie —Niechaj w wód huku głos Pański się stanie,Niech nam błękitów swych da zmiłowanie,Miecz archanielski — i zbroję anioła.O, lećcie rzeki!...Obnaż swe czoło z motylich barw tęczy,Pieśni, co latasz wśród róż i cyprysów!

Nakryj się starych żeleźcem kirysów,Ucz się swej nuty z mogilnych napisów,Weź sobie echo, co płacze i jęczy...Obnaż swe czoło!Wstań, niewolnico! Od starych prorokówUcz się grzmieć słowem, co błyska i pali...Słyszysz wśród nocy daleki huk fali?To los tej ziemi, rzucony na szali,To echo ciężkich przeznaczenia kroków...Wstań, niewolnico!

Comentarios

Cargando comentarios…