Choina
O witaj ty mi, zielona choino,Dalekich wspomnień mych świadku uroczy,W twoich światełkach utopiłem oczy,Jakbym był jeszcze tą małą dzieciną,Co do twych cacek śmiała się, choino!...
Dzisiaj, ja ciebie pytam zasmucony,Kędy te lata i ten domek kędy —Gdziem śpiewał jeszcze dziecinne kolendyI anim marzył, że rzucę te strony,W których się pień twój rozwinął zielony.
Choinko moja, tyś jak ludzkie życieCackami marzeń wkoło obwieszona —Serce się ku nim wciąż wyrywa z łona,
I do twych świateł, do gwiazd na błękicie,Aż je po jednéj, wszystkie zgasi życie....
A w końcu stoim z posmutniałą twarząPrzed marzeń własnych odartą choiną,I łzy nam tylko gorzkie, rzewne płyną,Jak u tych dzieci, — co o drzewku marząJeszcze po świętach, i matkom się skarżą.
Choinko moja, blaskiem marzeń złota,Ze wszystkich świateł, co na tobie płoną,Jedno, jedyne z gałązką zielonąZachowaj ty mi na resztę żywota!..
Comentarios
Cargando comentarios…