Rozbitek (Gawalewicz, 1889)
Biedny rozbitek, płynę bez wiosłaI z drżeniem czekam na nową burzę,I widzę — oto fala wyniosłaZ zielonych brzegów rzuconą różę....
Patrzę i nie wiem, czy podjąć z toniTen cudny wytwór krasy i woni —Ach, bo rozbitek wśród fal i burzy,Gdy nie ma wiosła, cóż mu po róży.
Płyń sobie daléj po modréj fali!...Kiedyś się niebo gromem wypali —Może nas wówczas znużona w bieguFala połączy na jednym brzegu....
Comentarios
Cargando comentarios…