Ze wspomnień babuni

W staroświeckim fotelu staruszeczka drzemie....Z rąk jéj wypadły druty, kłębek się potoczył,Książka z okularami upadła na ziemię —Śpi babcia.... sen ją zwolna niby mgła omroczył.Na pomarszczonéj twarzy — jak na zwiędłym kwieciePromyk słońca jesienną pogodą złocony —Drży uśmiech, — odblask słonka w marzeń cudnym świecie,Gdzie przeszłość się wychyla z za wspomnień zasłony.Śpi babcia.... lat pięćdziesiąt w snach się zapodziało....Rozkwitły pierwszéj wiosny dawno zwiędłe róże —Ona.... on.... jak lilijka wystrojona biało....Wszelki duch!.. przed nią młodzian w ułańskim mundurze...O, poznają go oczy, bo serce pamięta!...Ta chwila, jak pierwiosnek wśród wiosennéj runiZakwitła w młodych duszach piękna, błoga, święta....Mówili o miłości....Nie budźcie babuni!

Comentarios

Cargando comentarios…