Do Jana K.
Jeszcze się wczora drugi po to spieszył,Czym ciebie, Jasiu, Pan Bóg dziś pocieszył.
Ludzkie staranie, patrzaj, jako idzie,Gdy Bóg nie raczy w pożytek nie przydzie.A kiedy on chce, najdą cię i doma,Przyniosą dosyć, jedno bierz rękoma.
Jeszcze się wczora drugi po to spieszył,Czym ciebie, Jasiu, Pan Bóg dziś pocieszył.
Ludzkie staranie, patrzaj, jako idzie,Gdy Bóg nie raczy w pożytek nie przydzie.A kiedy on chce, najdą cię i doma,Przyniosą dosyć, jedno bierz rękoma.
Comentarios
Cargando comentarios…