O Stanisławie Grzywie, pośle do Parcewa

Jako wieczór, rad każdy z żarty na plac jedzie,Przymówiono mu żartem przy dobrej biesiedzie,Żeś ty w ten siem Parcewski nigdy nie wotował.A on zaraz: chociam ja swej głowy nie psował,Myśląc, cobych miał mówić, wżdym grzywien trzydzieści 5

Tak wziął, jako namędrszy, co się z wotum pieści.

Comentarios

Cargando comentarios…