Madrygał (Buonaroti, 1896)
Traducido del italiano por Lucjan Siemieński
Co pospolity gmin cieszy i nęci,Nierówno bywa na świecie cenione:I tak, niejeden w wybuchu niechęci,Co drugim słodkie, powie, że mu słone.Lecz też i często trzeba ei pozornieZ surowym tłumem iść sfornieI z nim się cieszyć, choć dojmują smutki,Płakać, choć niema pobudki.Mnie w mych cierpieniach to jedno pociesza,Że nie wyczyta nikt z mojej twarzy,Z czego mi serce pęka, o czem marzy —Bo nikt odemnie mniej sobie nie ważyBądź czci, bądź pochwał, bądź gniewów tej rzeszy,Co najwierniejszą bywa dla przewrotnych;Więc się dróg trzymam dzikich i samotnych. (L. Siemieński).
Comentarios
Cargando comentarios…