Poezye Michała-Anioła Buonarrotego — III

Traducido del italiano por Lucjan Siemieński

La forza d’un bel volto al ciel mi spronaCh’altro in terra non è che mi diletti,E vivo ascendo fra gli spirti eletti;Grazia ch’ad uom mortal raro si dona.

Si ben col suo fattor l’opra consuona,Ch’a lui mi levo per divin concetti;E quivi informo i pensier tutti e i detti,Ardendo, amando per gentil persona.

Onde, se mai da due begli occhi il guardoTorcer non so, conosco in lor la luce,Che mi mostra la via ch’a Dio mi guide;

E se nel lume loro acceso io ardo,Nel nobil foco mio dolce riluceLa gioia che nel cielo eterna ride.

Przez moc piękności co mię tu zachwycaWięcéj nad wszystko, żyw w niebo się wznoszę,Aby podzielać wybranych rozkosze;Łaska ta rzadko żyjących zaszczyca.

Bóg ze stworzeniem w tak ścisłéj harmonii,Że myśląc o nim, z nim się łączyć mogę;Równie jak w ziemskiéj miłości méj do niéjI słów i uczuć czerpać zapomogę. —

Przeto im dłużéj patrzę w dwie źrenice,Tem więcéj wierzę że to przewodniceGwiazdy, co drogę do nieba mi ścielą.

A tak przejęty żarem co z nich pryskaCzuję już przedsmak śród tego ogniska,Jak się tam w niebie Anieli weselą.

Comentarios

Cargando comentarios…