Poezye Michała-Anioła Buonarrotego — XXII

Traducido del italiano por Lucjan Siemieński

Tornami al tempo, allorché lenta e scioltaAl cieco ardor m’era la briglia e ’l freno,Rendimi ’l volto angelico sereno,Onde a natura ogni virtude è tolta;

E i passi sparsi coocon angoscia molta,Che son si lenti a chi è d’ anni pieno,Rendimi, e l’acqua e ’l fusco in mezzo il seno,Se vuoi ch’i’ arda e pianga un’ altra volta.

E s’egli è pur, Amor, che tu sol rivaDei dolci amari pianti dei mortali,D’un vecchio esangue omai puoi goder poco;

E l’alma quasi giunta all’ altra vivarivaTempo è che d’altro amor provi gli strali,E si faccia esca di più degno fuoco.

Wróć upłynione, wróć swobodne lata,Kiedym w twoj płomień biegł na oślep młody!Wróć mi Anioła, wróć ten cud urody,Z którym wdzięk wszystek uleciał ze świata.

Wróć krokom moim spętanym latamiMłody niepokój, co mną bez wytchnieniaMiotał, i oczy moje naléj łzami,I w piersi żaru nanieć i płomienia.

Lecz jeśli prawda, Amorze że tobieSłodkie i gorzkie łzy tylko smakują —Cóż ci dać mogę, ja starzec przy grobie?

Czas też by dusza, którą oczekująNa drugim brzegu, mogła poznać innąMiłość niż twoja — anielsko-niewinną.

Comentarios

Cargando comentarios…