Sonet 31

Traducido del italiano por Edward Porębowicz

Z ziemi w piekielne spuścił się kwatery,Dwojga więziennych miejsc odwiedził niwyI po promieniu myśli doszedł żywyDo Boga i zniósł ogień z nieba szczery.Meteor, z górnej promieniejąc sfery,Ślepym przedwieczne rozjaśnił nam dziwyI miał nagrodę, jaką świat ten krzywyKarmi powszechnie swoje bohatery.Nie było tobie, Dante, dziękowaniaOd niewdzięcznego, kramarskiego ludu,Co jedno sprawiedliwym się nie kłania.Lecz niechaj przyjdzie mnie takiego truduZażyć śród takiej wielkości wygnania,Świata się zrzekę dla takiego cudu.  (E. Porębowicz).

Comentarios

Cargando comentarios…