Baba co pierdzyała u krzcin

PLeban kiedy dzyecię krzćił, chciał mu ocży mázáć,Plunął ná dłoń, á bábie kazał prochu podáć.A bábá ſie ſchyláiąc, okrutnie pierdziáłá,Kſiądz rzekł: pátrz iáka ſwiątość chwálebna moc miáłá.Jákoć dyabeł wyſkocżył, co tu dawno ſiedział,A iż muſiał uciekáć, dawnom ia to wiedział.Bábá rzekłá: iż nie ia, dziecięć to prełacie,Kſiądz rzekł: ták y ſwiątośći po chwili poſracie.

PLeban kiedy dzyecię krzcił, chciał mu oczy mazać,Plunął na dłoń, a babie kazał prochu podać.A baba sie schylaiąc, okrutnie pierdziała,Ksiądz rzekł: patrz iaka swiątość chwalebna moc miała.Jakoć dyabeł wyskoczył, co tu dawno siedział,A iż musiał uciekać, dawnom ia to wiedział.Baba rzekła: iż nie ia, dziecięć to prełacie,Ksiądz rzekł: tak y swiątości po chwili posracie.

Comentarios

Cargando comentarios…