Co go Rarodzy bili

JEdnemu ſie wędzidłá u ſzkápy zyuſzyły,Roſpuſzcżono Rarogi, więc w łeb ſzkápę biły.Wegnáli go do debrzy, więc nád nim latáli,Drudzy áby wyiechał, ieżdząc nań wołáli:Ten rzekł: połápay ptaſzki pirwey kto ie wpráwiał,A boday zábit ná mnie teraz ie záławiał.Muśi ten ſzkápy wodzić co ie odpráwuie,Kiedy ná nie napirwey ptaſzki zápráwuie.

JEdnemu sie wędzidła u szkapy zyuszyły,Rospuszczono Rarogi, więc w łeb szkapę biły.Wegnali go do debrzy, więc nad nim latali,Drudzy aby wyiechał, ieżdząc nań wołali:Ten rzekł: połapay ptaszki pirwey kto ie wprawiał,A boday zabit na mnie teraz ie załawiał.Musi ten szkapy wodzić co ie odprawuie,Kiedy na nie napirwey ptaszki zaprawuie.

Comentarios

Cargando comentarios…