Co Ryb nie miał

POtym mimo tegoż dwor, ieden poſcie iechał,Ználázł go u ſąſiádá, on s pániámi ſiedział.Rzekł: ſtąpiłbych był do was, chociay was nie było,Ale mięſá nie iadam á ryb tám nie było.Bom pytał ma pan ryby, iákiś chytry zdraycá,Rzekł Ftoiąc przedewroty, nie ma iedno iáycá.Ten rzekł: miyay ku dyabłu, bo s tákich nowinek,Mogłćibych dáć miáſto ryb, z gowná upominek.

POtym mimo tegoż dwor, ieden poscie iechał,Znalazł go u sąsiada, on s paniami siedział.Rzekł: stąpiłbych był do was, chociay was nie było,Ale mięsa nie iadam a ryb tam nie było.Bom pytał ma pan ryby, iakiś chytry zdrayca,Rzekł Ftoiąc przedewroty, nie ma iedno iayca.Ten rzekł: miyay ku dyabłu, bo s takich nowinek,Mogłcibych dać miasto ryb, z gowna upominek.

Comentarios

Cargando comentarios…