Co sie chlebnem potem pocił

JEden gdy w łáźni ſiedział, wſcieráć go niechcieli,Iż máło miał pieniędzy podobno wiedzieli.On wlaſzſzy pod wirzchnicę, pocżął pilno pierdzyeć,Y potym pot wypuśćił, áż pocżęło ſmierdzieć.Potym wſzedł ná wirzchnicę, iuż mię trzeć nie trzebá,Jużem on pot wypuśćił, co ſie rodzi s chlebá.Kiedyſcie mię gdym prośił pocieráć nie chcieli,A oni go y s potem potym precż wypchnęli.

JEden gdy w łaźni siedział, wscierać go niechcieli,Iż mało miał pieniędzy podobno wiedzieli.On wlaszszy pod wirzchnicę, począł pilno pierdzyeć,Y potym pot wypuścił, aż poczęło smierdzieć.Potym wszedł na wirzchnicę, iuż mię trzeć nie trzeba,Jużem on pot wypuścił, co sie rodzi s chleba.Kiedyscie mię gdym prosił pocierać nie chcieli,A oni go y s potem potym precz wypchnęli.

Comentarios

Cargando comentarios…